Gazem w uchodźcę.

hate internetJako że NIE jestem ekspertem, to się wypowiem. Albowiem od jakiegoś czasu posiadanie opinii na każdy temat jest obowiązkowe. A twoja opinia jest szczególnie ważna wtedy, gdy  się kompletnie nie znasz na temacie. I po prostu musi zostać wygłoszona. Nie masz opinii, nie istniejesz. W związku z powyższym chciałabym zaistnieć i przedstawić moje zdanie w kwestii uchodzców (mniej) oraz poziomu debaty publicznej (więcej). Zacznę od końca, wdzięcznym acz konkretnym pytaniem retorycznym: co tu się, kurwa, dzieje?! Pytanie to nasuwa się samo przez się, tuż po otworzeniu jakieś miłej aplikacji typu fejsbuk i przeczytaniu, nawet powierzchownie i niechcący jakichkolwiek komentarzy na temat pomocy uchodźcom. Mamy tu dwie opcje:

  1. jesteś ZA.
  2. jesteś PRZECIW.

Jeżeli jesteś za, to znaczy, że pozamieniałeś się z koniem na łby gdyż zamierzasz wpuścić hordy muzułmanów-kozojebców-terrorystów do naszej Ojczyzny, po czym oni natychmiast zgwałcą ci matkę, wysadzą chałupę, wprowadzą szariat a za rok będziemy obchodzić Ramadan zamiast Bożego Narodzenia. Generalnie czeka nas inwazja a następnie okupacja, więc należy natychmiast zamknąć granice a najlepiej obalić rząd.

Jeżeli jesteś przeciw, to znaczy że zaniknęło w tobie człowieczeństwo, masz kakę zamiast mózgu oraz osobiście łamiesz wszystkie prawa z Karty Praw Człowieka. Wyrażanie wątpliwości, że być może nie każdy uchodźca to uchodźca i nie wszyscy mają cne zamiary oznacza, że kompletnie nic nie zrozumiałeś z idei demokracji i solidarności i w ogóle weź się ćwoku doucz, boś cham i prostak.

Pojęcie kompromisu nieznane.

Bardziej liczna jest strona PRZECIW. I niestety bardziej kreatywna. Patentów na pozbycie się problemu uchodźców mnóstwo, np; gaz, obozy koncentracyjne, kwas siarkowy, napalm, kałasznikow i inne „pokojowe” rozwiązania. W związkuz tym, po raz kolejny dostaliśmy od Jana Tomasz Grossa łatkę prześladowców. Nie cierpię dziada, ale tym razem sami mu wkładamy argumenty do ręki. Wrócili do łask internautów również dawni antybohaterowie np. niejaki Brevik Andreas już nie jest zabójcą siedemdziesięciu kilku osób, jeno walczącym z islamem przyszłym regentem Norwegii. Czytałam dziś na jego temat masę pochlebnych opinii, szczególnie w kwestii „odwagi w głoszeniu swoich antyislamskich pogladow” i zupełnie na serio opadła mi szczena.

Myślę jednak, że wiele z tych katastrofalnych wypowiedzi wynika z nakręcania się (oj, my to lubimy), ale przede wszystkim ze strachu, przed czymś, na co nie mają pomysłu ci, którzy ten pomysł mieć powinni. Jaśnie nam panująca Angela najpierw ma gest i wszystkich zaprasza w imieniu Europy, poźniej się wycofuje, bo Europa  jest „za a nawet przeciw” a gości coraz więcej, Grek i Włoch ledwie zipią, Węgier sie wkurza i wywozi, Polka mówi, że weźmie, ale nikt jej nie bedzie dyktował, ile ma wziąć, a Duńczyk wcale nie chce a nawet proponuje tym co im sie nie podoba podjęcie czynnosci „wypierdalania” z jego kraju,. Tak to oceniam,  z punktu widzenia małorozgarniętego, wiejskiego filozofa, ale przecie ostrzegałam, że się nie znam.

Pozostaje mi tylko życzyć wszystkim dyskutującym i sobie samej (bo i Autorka w tej kwestii bez grzechu nie jest) umiaru w rozmowie, mądrych argumentów, powstrzymania emocji i większego zrozumienia dla oponenta. Hmm, czyli właściwie to cudu nam życzę…

No to mały cytacik z Mazowieckiego na koniec, bo się przyda:” Można się różnić, można się spierać. Ale nie wolno się nienawidzić.”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s