Jak to z Wierą Gran było…..

WieraGran200Uwielbiam książki, które mi rozwalają konstrukcję. Leży sobie taka książka i w ogóle nie wygląda, wcale się nie zapowiada, biedny czytelnik nawet nie przeczuwa niebezpieczeństwa a tu nagle bum! : w trakcie czytania burza mózgu, znokautowany światopogląd, wewnętrzny spokój kompletnie zrujnowany i co najgorsze, trzeba włączyć myślenie.

Ostatnio myśleć musiałam bardzo dużo, bo czytałam „Oskarżoną: Wierę Gran” Agaty Tuszyńskiej. Historia smutna i poruszająca o tym, jak pomówienie może zniszczyć życie. Wiera Gran, znana przedwojenna pieśniarka żydowskiego pochodzenia, w czasie wojny nie zaprzestaje uprawiania zawodu, występując w kawiarni w getcie przy akompaniamencie między innymi Władysława Szpilmana (tego Szpilmana – od Polańskiego). Dzięki pomocy męża udaje jej się wydostać z getta i przeżyć wojnę. I gdy wydaje się, że najgorsze ma za sobą, pada oskarżenie o jej kolaborację z Niemcami, od którego nie może uwolnić się do końca życia. Książka jest świetna, mocna… Tuszyńska skłania do refleksji, jak daleko można się posunąć starając się ratować własne życie, nie ukazuje nieustraszonych bohaterów lecz zwykłych ludzi z ich zwykłym strachem, którym przyszło żyć w strasznych czasach. Wierę poznajemy dzięki wywiadom przeprowadzonym przez Tuszyńską, z których wyłania się postać niesympatyczna, zmanierowana , zimna, trudna, ale coś każe mi (tak jak i autorce) wziąć jej „prawdę” pod rozwagę, wierzyć w jej niewinność. Książka jest też zapisem samotności i umierania pogrążonej w manii prześladowczej kobiety. I jest to poruszające. Wiera Gran została pochowana na cmentarzu Pantin w Paryżu, gdzie spędziła większość swojego powojennego życia. Umarła, ale problem pozostał… Znamienne są różnice w przedstawianiu jej kazusu w internecie: polska wikipedia dokładnie relacjonuje domniemaną kolaborację Gran i jej walkę o dobre imię, lecz pozostaje obiektywna. Natomiast francuska wikipedia w białych rękawiczkach wydaje wyrok przedstawiając jedną acz druzgocąco obciążającą wypowiedź przeciwko Gran i nie kładąc nic na drugiej szali. Jak było naprawdę, nigdy się nie dowiemy, ale książkę Tuszyńskiej warto przeczytać, aby się na chwilę zatrzymać, spojrzeć na pewne kwestie inaczej, być może zmienić punkt widzenia a na końcu docenić fakt, że w naszej „szarej” rzeczywistości nie ma ani wojny, ani związanych z nią tragicznych decyzji i wyborów….
A ja, w najbliższą niedzielę wybieram się na spacer na cmentarz Pantin….

Książka na dziś: Agata Tuszyńska „Oskarżona: Wiera Gran”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s