Był sobie Iphone….

moses-iphone-funnyPowszechnie wiadomo z czego słynie Paryż: z Żelaznej Damy, Moulin Rouge, kasztanów na placu Pigalle oraz złodziei w metrze. O „pickpockets” pasażerom przypomina się nieustannie oraz w czterech językach. Tym bardziej, zawsze dziwiło mnie, co te ludzie takie oczadziałe i niemrawe, że się dają do tego stopnia okradać. Dni temu cztery weszłam w poczet tegoż oczadziałego ludu, tracąc w sposób nieodwracalny i ostateczny mego Ajfona numer cztery, w kolorze „beskidzka biel”.

A w zasadzie skradziono mi nie Ajfona, jeno mój mózg, mój system operacyjny, jednostkę centralną, synapsy me oraz krwiobieg…

Gdybym to nie ją była ofiarą, powiedziałabym, że to była pięęękna akcja! Dopracowana w najdrobniejszych szczegółach i brawurowo przeprowadzona przez gang co najmniej. Z drugiej strony jednak, z uwagi na fakt, że telefonik mój spoczywał w niezamkniętej kieszeni a wokół mnie ludzi tłum, kradzieży mógł dokonać ślepy na jedno oko, trzęsący się kloch z metra w fazie galopującego delirium. Poziom mojej bezinteresownej głupoty zadziwił mnie samą.

A w zaginionym ajfoniku same skarby:

-w notatniku więcej pomysłów niż myśli w głowie,

-w katalogu ze zdjęciami zbiór wybitnych dzieł przeze mnie, rzecz jasna dokonanych,

-w kalendarzu plan na najbliższą dziesięciolatkę, a wszystko to pięknie zorganizowane w ikonki i pod-ikonki. Lata pracy mi to zajęło.

No i jak tu teraz żyć…???

Po ponownym uruchomieniu moich funkcji życiowych (nie było łatwo) postanowiłam powtórnie nawiązać kontakt że światem i zakupić służący temu celowi osprzęt. Moja dziura budżetowa ostentacyjnie stwierdziła, że o nowym iPhonie mogę zapomnieć, wskutek czego, polazłam do sklepu i nabyłam produkt marki pożalsiębożesamsung. Posiadaczy smartfonów tejże marki bardzo przepraszam oraz zapewniam, że ja się naprawdę starałam pokochać i zrozumieć, ale pożalsiębożesamsung po prostu do mnie nie przemawia. Łączę się z Wami w bólu.

Aby zakończyć bardziej optymistycznie, muszę stwierdzić, że kilka dni bez telefonu skutkuje nagłym nadmiarem czasu, który można poświecić na różne fajne rzeczy np. myślenie o niebieskich migdałach!

Dobrej nocy i niech Wam niczego nie kradną!

Książka na dziś: Markus Zusak „Złodziejka książek”

Album na dziś: Pidżama Porno „Złodzieje zapalniczek”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s