Nie jest dobrze…

„Oszczegam”, że dziś nie będzie zbyt grzecznie, a co subtelniejsze uszy mogą zwiednąć…

Opanowałam w stopniu zadowalającym dwa języki: język polski-mój-ojczysty oraz łacinę kuchenną. Jako człowiek przyzwoicie wychowany umiejętnością soczystego przeklinania raczej się nie chwalę, bo nie wypada. Niestety! Okazuje się, że moja postawa jest absolutnie wsteczna, gdyż teraz się brzydkich wyrazów nie unika a używa. Na przykład w literaturze. Taki Stasiuk czy Głowacki. Albo Masłowska. Albo Witkowski. Wypasiona „kurew” czai się w zasadzie wszędzie a „chuj”  wszedł do kanonu jak burza i bez niego się nie obędzie. Kiedyś „nie uchodziło” i biedny pisarz musiał się nagimnastykować, aby wyrazu użyć. I tak na przykład Stanisław Lem (a to ci szelma) obdarzył kosmicznego rycerza z „Bajek robotów” rodowym okrzykiem Awruk!!!, które czytane odwrotnie, znaczy to, co znaczy. Teraz brzydkie wyrazy pisze się w normalnym kierunku, przez co jest oczywiście nudniej. Jak wiadomo przykład idzie z góry, więc nie zdziwiłam się zbytnio czytając ostatnio w książce, jakby nie było,  naukowej na temat relacji międzyludzkich o „sytuacji, kiedy mężczyzna na widok kobiety dostaje pierdolca”. Obraz dostawania pierdolca stanął mi natychmiast przed oczami, więc użycie wyrazu było chyba zasadne. Na zakończenie przytoczę przykład (podobno autentyczny) jak można zamienić brzydkie na ładne:

„Wykładowca: – Opowiem wam teraz anegdotę, którą opowiadam prawie wszystkim grupom. Otóż w czasach PRL (wiecie, ścisła cenzura), w pewnej wsi koncert chciał dać zespół o pięknej nazwie „Przejebane”. Niestety, źle by to wyglądało na plakatach, więc sprytny sołtys tejże wsi postanowił zmienić nazwę na „Nie Jest Dobrze”. Historyjka kończy się happy endem, zespół się zgodził a koncert był udany. A teraz przechodzimy do głównego powodu, dla którego to słyszycie. Moi drodzy, sprawdziłem wasze prace. Nie jest dobrze.”

Dobranoc:-))

Piosenka na dziś: Prince „Sexy Motherfucker”.

Stand-up na dziś:  Maciej Stuhr „Tłumaczenie”

4 uwagi do wpisu “Nie jest dobrze…

  1. To oczywiste, że wulgaryzmy są częścią systemu językowego i nie można im odmawiać prawa istnienia w literaturze również, jakiejkolwiek… i co by nie powiedzieć niosą w sobie znaczenie większy ładunek emocji niż inne słowa… ale nie mają charakteru twórczego, a jedynie mimetyczny :)…albo jak wolisz naśladowczy.:))
    Zastanawiam się czy zbytnie/częste/nazbyt częste epatowanie wulgaryzmami jest znakiem :
    a ubogiego języka autora,
    b próbą zatuszowania jakichś niedoskonałości.
    c komercyjną próbą zwrócenia na siebie uwagi , zwłaszcza młodszego odbiorcy
    d….. jeszcze nie wiem, ale na pewno jest jakiś punkt „d”:)

    podobno w językach słowiańskich jest większe pole do popisu w tym temacie/ mnogość wyrażonek wszelakich/ niż w innych językach a słowo…. Curva choć zrobiło międzynarodową „karierę”, to podobno po nim poznasz Polaka :)…Angela teksty coraz lepsze….:) tak trzymaj

  2. Ania! Też się zastanawiałam, gdzie mi umknął ten moment, w którym z literatury pięknej została tylko literatura. I mam czasami poczucie, że język ewolułował w złym kierunku… No, a z drugiej strony, bardzo dobrze mi się czyta Głowackiego czy Masłowską, pewnie dlatego, że oni mają COŚ  do powiedzenia i jak „kurwują” to nie po to żeby sztucznie zszokować publikę,  tylko takie mają środki wyrazu i już:-)).  Podsumowując: jeżeli chodzi o uzywanie łaciny – jestem za, a nawet przeciw!!

  3. No własnie …i przeklinać trzeba umieć jak p.J.Nowicki czy św pamięci Piotr Skrzynecki 🙂 ale sorki, wybacz:)… u pani Masłowskiej wulgaryzmy mnie raziły, odbierałam je jako chamskie i tyle. A np Sapkowski używa ich wg mnie ze smakiem. tak więc nie mysl sobie,ze moje wrazliwe uszy hehehe więdną z tego powodu :)) , mogą być i dosadne „wstawki” w książkach🙂 , to dodaje pikanterii ale z zachowaniem rozsądku i pewnej kultury..o q…wa
    .ale napisałam :))))

  4. A propos kultury… Odkąd łacina weszła na salony, to już się nie mówi „on klnie jak szewc” tylko „on używa partykuły wzmacniającej” :-)). Jak widać, wszystko może być kwestią nomenklatury…:-)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s