I’m back!

Pewnego grudniowego popołudnia postanowiłam oddać się kontemplacji życia doczesnego, w wyniku której, doszłam do jedynej, słusznej konkluzji: życie jest ciężkie, a potem się umiera. No, nie powiem… ten zaskakujący acz logiczny wniosek rzucił mną o podłogę oraz zdewastował. Powalenie moje trwało kilka tygodni i objawiło się zanikiem podstawowych funkcji życiowych, takich jak pisanie bloga i oddychanie. O wynikach moich rozmyslań (ciągle w pozycji horyzontalnej) postanowiłam powiadomić otoczenie. Otoczenie nie było zadowolone (coż za brak zrozumienia!), nakazało mi milczenie, a w ramach terapii – unikać myślenia. Postanowiłam więc oddać się mojej ulubionej aktywności biernej czyli czytaniu. Trafiłam na książkę Waltera Isaacsona pod tytułem „Steve Jobs”, w której opisuje on życie, nomen-omen, Steva Jobsa-współzałożyciela Apple’a. Po kilku pierwszych rozdziałach, postanowiłam wyrzucić przez okno mojego IPhone’a. W ramach protestu- bo nie lubię chamstwa. A Steve Jobs wielkim chamem był i refleksji nad sobą w tej kwestii nie przejawiał. Jako człowiek związany z technologią informatyczną, postrzegał ludzi w sposób zerojedynkowy, czyli: jeśli nie jesteś geniuszem – jesteś debilem, o czym cię natychmiast Steve informował. Mimo to, w miarę czytania przekonywałam się coraz bardziej do Pana J., aż do zakończenia książki w stanie podziwu i wzruszenia, bo zawsze miałam słabość do pasjonatów:-). Słabość ta zagnała mnie nawet do francuskiego sklepu empikopodobnego, gdzie oddałam się bałwochwalczemu gapieniu na apple’owe zabawki (typowy przykład stuporu, ale spoko, luz – już mi przeszło..). Książka Isaacsona, oprócz nieodpartej chęci zakupu nowego komputera, wywarła jeszcze jeden skutek. Nabrałam dziwnej chęci do wykonywania działań intensywniejszych niż leżenie. Dokonałam więc re-refleksji nad temat sensu życia i doszłam do wniosku, że życie jest ciężkie, wtedy gdy się nic nie robi. Postanowiłam więc wstać i coś zrobić (mam parę pomysłów), ale przede wszystkim potraktować życie tak, jak się należy czyli jak cud:-).

Piosenka na dziś: College feat. Elektric Youth „A Real hero”
Książka na dziś: Walter Isaacson „Steve Jobs”
Cytat na dziś: Albert Einstein „Życie prawie na pewno ma sens”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s