I’m going slightly mad…

Koniec marazmu! Nadejszła, jak zwykle w grudniu, tzw. pora odpitalania manian, czyli gubienia piniendzy i nieswoich dzieci, spóźniania się na samoloty, zaróżawiania połowy garderoby czerwoną skarpetką w białym praniu oraz innych, tym podobnych, czynności upiększających życie. Można również skomplikować sobie odbiór dostawy z Ikei, gdy odbiór zwykły wydaje nam się zbyt banalny i rutynowy. Jako człowiek raczej piśmienny, do wyżej wymienionego odbioru przygotowałam się starannie, wyposażając się w listę dostarczanych elementów (sztuk sześć), ołówek do odhaczania oraz (jak by się wydawało) mózg. Dostawa przybyła! Super! Wraz z dostawą przybyło Dwóch, z wyraźną postawą bierno-agresywną, co było super o wiele mniej. Niemniej jednak wtachali elementy i zażądali podpisu na fakturze. I nie był to zwykły podpisik, lecz przyznanie się na piśmie do winy, że „przyjęłam dostawę paczek, sztuk osiem, w stanie zewnętrznym nienaruszonym”. Bierno-Agresywny mi to podyktował, po czym obrażony (nie wiadomo dlaczego) odjechał. Minęły dwie przyjemne godziny, ja siedzę w fotelu i piję kawę, po czym zupełnie znienacka oraz nieoczekiwanie dostaję łopatą w łeb. Jakie, kurna, OSIEM???!!! Przecie na mojej liście wyraźnie: 6!! Biegnę, sprawdzam listę, sprawdzam fakturę, patrzę na paczki, dzwonię do biura obsługi, mówię jaka sprawa, dzwonię do innego biura, sugeruję, że Bierno-Agresywny się pomylił, pani sugeruje, żebym jeszcze raz policzyła paczki, ja sugeruję, że jest na pewno sześć oraz że powinni lepiej dobierać pracowników, odkładam słuchawkę, obdarowuję wszystkich dostawców świata pewnymi epitetami, idę liczyć paczki. Jest OSIEM. A ja jestem złym człowiekiem:(. Z tą konkluzją w głowie wykonuję jeszcze dwa telefony:
Pierwszy : ponownie do Ikei, co by jednak nie zwalniali Bier-Agr;
Drugi: do przychodni, zapisać się na tomografię mózgu, w celu stwierdzenia, czy on tam jeszcze jest….
Sezon szaleństwa przedświątecznego niniejszym uważam za otwarty.

Piosenka na dziś: Queen „I’m going slightly mad”
Książka nz dziś: Singrid Undset „Krystyna córka Lavransa”
Film na dziś: „Czarny czwartek. Janek Wiśniewski padł”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s