It’s complicated.

Z moich obserwacji wynika, że kobiety już od najmłodszych lat prezentują bardzo różne, acz interesujące podejście do własnego wyglądu. Poniżej wybrane przykłady.
Przypadek pierwszy (z reportażu w telewizji): wybory Małej Miss w amerykańskich miastach – jedna z uczestniczek w wieku 5-6 lat w makijażu typu draque-queen, różowej sukience, nie mniej różowych butach na obcasie oraz koku większym od głowy. Mówi, że bycie Miss to największe szczęście w życiu, więc jest szczęśliwa, tylko nie wiadomo dlaczego, ciągle chce jej się płakać.
Przypadek drugi (z życia wzięty): panna D. lat 6 – fryzura filmowa czyli „każdy włos gra inną rolę”. Mówię do niej:
-Chodź cię uczeszę, bo wyglądasz jak nieboskie stworzenie.
-Nie chcę.
-No, chodź, zobaczysz jaka będziesz ładna.
-Nie chcę.
-Nie chcesz być ładna??!!! Jestem cokolwiek zdziwiona. Ona jest zdziwiona moim zdziwieniem, więc mówi:
-No przecież nie to jest ważne, czy jestem ładna czy brzydka; ważne, żebym była szczęśliwa, no nie?
Głupio mi.
Przypadek trzeci i czwarty: dwie dziewczyny stoją przed lustrem. Jedna chuda jak szkielet, że aż ciarki przechodzą, twierdzi, że dziś na pewno nic nie zje, gdyż jest gruba (anoreksja w fazie galopu). Druga, opalona na heban, właśnie zauważyła własną bladość, więc pędzi do solarium, co by się dopiec (typowa tanoreksja czyli uzależnienie od opalania). W tworzeniu nowych jednostek chorobowych jesteśmy niestrudzone:-(.
Przypadek piąty: tzw. „kobieta średnia” czyli przedstawicielka klasy średniej, w średnim wieku: „Jem tylko produkty bio, nie używam kremów (to sama chemia!!), nie farbuję włosów i w ogóle jestem cała naturalna!” I w wieku 35 lat, z siwą szopą na głowie wyglądam na pięćdziesiątkę – chciałoby się dodać.
Jako podsumowanie, przypadek szósty (Ja), który w podejściu do własnego wyglądu przejawia kompulsywny brak logiki:
– podczas właśnie rozpoczetej diety, zjadam pizzę z podwójnym serem,
– idę na plażę z zamiarem opalenia się na heban typu congo, ale nakładam filtr 50-kę nawet pod kostium,
– produkty bio jem bardzo chętnie, ale kremik na twarz i farbka na włosy muszą być chemiczne, bo te naturalne to jakieś takie nie bardzo…,
– w bardzo wczesnej młodości chciałam być miss, w trochę późniejszej młodości mi przeszło,
– czasami się czeszę ale nie za często.
Jak widać, co kraj, to obyczaj, a co baba, to inny świr.
Pozdrawiam wszystkie panie:-).
Piosenka na dziś: T.Love „I love you”
Książka na dziś: Jerzy Kosiński „Wystarczy być”
Cytat na dziś: Marek Konrad „Kobiety ostentacyjnie nieurodziwe mają dla mężczyzny o wiele więcej czułości i mogą objawić o wiele więcej kobiecości niż te, które są ostentacyjnie piękne i które mężczyźnie oddają się jako nagroda.”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s