Polsat – kraina szczęśliwości.

Wreszcie odnalazłam Krainę Wiecznej Szczęśliwości! Kraina nazywa się Polsat – adres sprawdzę w internecie i podam niezwłocznie. W krainie Polsat wszystko jest super oraz cudowne. Szczególnie podoba mi się tam kuchnia: wrzucasz do garnka kostkę rosołową, a po chwili na stół wjeżdża sześciodaniowy obiad! Wszyscy ludzie są ładni, uśmiechnięci i szczupli, a nawet jeśli są chwilowo grubi, to biorą odpowiedni suplement diety i w mgnieniu oka, cyk i brzuszka nie ma! Super. A dzieci? Anioły po prostu! Czasami wprawdzie napsocą lub pobrudzą spodnie, ale superproszek wypierze i spodnie, i dziecko, i nieczyste sumienie. W Krainie Szczęśliwości nie występują choroby, są tylko drobne dolegliwości. Ale przecież jest paracetamol i wszystkie jego pochodne, które działają w sekundę po zażyciu. Tak samo z resztą jak lek na biegunkę, o czym nas informuje ładna pani, której posiadana biegunka nie przeszkadza pięknie się do nas uśmiechać. Wszystko to skłania mnie do refleksji, że Polsat to raj na Ziemi. Jedna tylko rzecz mnie denerwuje: po co oni puszczają w przerwach jakieś fragmenty filmów, przecież i tak wiadomo, że nikt tego nie ogląda i wszyscy z niecierpliwością czekamy na reklamy.

Piosenka na dziś: Outkast „Ms. Jackson”
Książka na dziś: Iwona Majewska-Opiełka „Czas kobiet”
Cytat na dziś: „A łyżka na to: Niemożliwe!”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s