Maszyna parowa.

A teraz się będę chwalić. Dokonałam zakupu maszyny parowej, trzypoziomowej, do robienia potraw wyrafinowanych i przeważnie zdrowych. Cóż, za radość! Oczywiście tradycji musiało stać się zadość i maszynka odczekała miesiąc w pudełku, zanim postanowiłam cokolwiek ugotować. Przejrzałam książkę z przepisami i padło na „la crème de potiron avec des quenelles de faisselle”, co okazało się być zupą z dyni z grzankami, w dodatku całkiem niezłą. Rzeczą oczywistą jest, że ma się ona nijak do polskiego schabowego z kapuchą na boczku. No ale, albo schabowy, albo linia.
Dziś o linii nie myślę, bo będę robić deser (mmmhhmmm, mmmniammm): gateau aux dattes et rhum, czyli ciasto rumowe z daktylami. Ha!

Piosenka na dziś: Gaba Kulka „Love me”
Cytat na dziś: Julian Tuwim „Para – woda w natchnieniu”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s