Syndrom grudnia.

Mam takie coś, co nazywam „syndromem grudnia”, ponieważ występuje on, nomen-omen, w grudniu:-). A w drugiej połowie szczególnie. Polega on z grubsza na tym, że nie ogarniam. W związku z tym wydarzają mi się same nieszczęścia np. spóźniam się na samolot (co mi się przytrafiło dwa razy, więc mogę się uznać za eksperta w tej kwestii). W grudniu wszystko, co łatwe staje się trudne, karty bankomatowe ni z tego, ni z owego się przeterminowują, a droga z Łodzi do Warszawy wydłuża sie nagle do 4 godzin, bo w Jankach gigantyczny korek. W związku z powyższym stoję sobie na Okęciu o 23.00 z walizą w ręku, paniką w oczach i bez pieniędzy, bo mojej karcie skończył sie termin ważności. Mój samolot w przestworzach beze mnie… No więc stoję, starając się nie dostać apopleksji tudzież zawału. Musząc natychmiast podzielić się z kimś wyżej opisanym nieszczęściem, dzwonię do pani M. i do pana T. czyli do moich Twórców. Po krótkiej relacji, jak bardzo u mnie nie gra słyszę: „Córunia, czekaj tam, jedziemy!” a po półtorej godzinie siedzimy w trójkę w samochodzie, pijemy kawę z termosu i cieszymy się Przygodą:-). I tu posłużę się reklamą: paliwo do Warszawy -100 zł, kawa – 20 zł, poczucie bycia kochaną – bezcenne:-)). Nasuwa mi się refleksja całkiem serio, że tamta chwila była jedną z tych ważnych momentów, kiedy rozumiemy, co się tak naprawdę w życiu liczy i jakie poczucie bezpieczeństwa i spokoju mogą dać nam nasi Bliscy. Ja dzięki Nim czuję, że jestem szczęściarą:-))

Piosenka na dziś: Enigma „Return to innocence”
Książka na dziś: Mario Vargas Llosa „Pantaleon i wizytantki”
Cytat na dziś: Peter Sellers „Dziś rzeczywistą głową rodziny jest ten, kto decyduje, na jaki program nastawić telewizor”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s