Pasja czy obsesja?

Kilkakrotnie na tym blogu pisałam o pasji. Że trzeba ją mieć, że bez pasji życie nudne, niekolorowe i w ogóle be. Niemniej jednak, moim zdaniem, i tu wskazany jest umiar. Przeczytałam ostatnio atrykuł o znanej niemieckiej panczenistce, która dwa lata temu została zdyskwalifikowana za doping, i odsunięta na pewien czas od sportu. Dziewczyna tak się tym załamała, że wraz z mężem postanowili popełnić samobójstwo (do czego na szczęście nie doszło). I tu się zaczęłam zastanawiać, czy jej pasją jest sport czy raczej obsesyjne zdobywanie medali (a ma ich na koncie sporo). I czy poza tym nie ma w jej życiu innych wartości, dla których warto budzić się codziennie rano? Myślę, że w jej przypadku sprawdza się teoria o zachowaniu pewnej równowagi w tym co się robi. I mimo tego, że z reguły pasji (szczególnie takiej jak w przykładzie tej łyżwiarki) poświęca się naprawdę wiele, gdzieś musi być jakiś wentyl bezpieczeństwa, który pozwoli jej przetrwać niepowodzenia. Życzę jej, aby go znalazła.

Piosenka na dziś: Snowy White „Bird of Paradise” (straszna staroć, ale jak się dobrze słucha!)
Książka na dziś: Roman Bratny „Kolumbowie, rocznik 20-sty”
Cytat na dziś: „Wygrywaj bez pychy, przegrywaj bez urazy”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s