Crazy Horse Memorial.

Ostatnio czytałam historię człowieka, który poświęcił całe swoje życie Idei. Pod koniec lat 40. XX wieku, rozpoczął on budowę największej na świecie rzeźby (po ukończeniu będzie ona miała ok. 200 metrów długości i 170 m. wysokości- głowy prezydentów w Rushmore to przy niej pikuś:-)). Rzeźba nazywa się Crazy Horse Memorial, przedstawia ogromniastego Indianina na koniu i jest hołdem złożonym rdzennym mieszkańcom Ameryki. Rzeźbiarz to nieżyjący już Amerykanin polskiego pochodzenia- Korczak Ziółkowski (wszystko wskazuje na to, że Korczak to imię), który ponad 60 lat poświęcił na wykuwanie twarzy Indianina. Nie umiem sobie wyobrazić tak silnej motywacji, która niezmiennie przez 60 lat popychałaby mnie do kucia w skale- upał czy deszcz! Co więcej, po śmierci Ziółkowskiego prace kontynuowane są przez jego dzieci i mimo propozycji ze strony państwa projekt nigdy nie był przezeń wspierany finansowo (dla zachowania niezależności). Chciałoby się powiedzieć (amerykański) Polak potrafi!:-)
A oto wyzej wspomniana twarzyczka:Kuć twarz przez 60 lat! Nie no, szacun:-))

Piosenka na dziś: Lenny Kravitz „Are you goin’ my way”
Lektura na dziś: „Bluszcz”
Film na dziś: „Boisko bezdomnych” Kasi Adamik (niezły).

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s