Rysio i idiosynkrazja.

Za czasów nastoletnich miałam pewnego kolegę (dajmy na to Rysio), który miał szczególną twarz. Jej wyjątkowość polegała na tym, że mimo obecności 100 innych chłopaków, on był pierwszym od którego zaczynano mordobicie. Chłopak nie był słabeuszem, jednak do prania brały się z reguły tzw. karki, z którymi wyżej wymieniony miał (mówiąc z francuzka) marné szansé.🙂. Postanowił więc walczyć słowem. W sensie dosłownym. Zajrzał do słownika wyrazów obcych, sprawdził co trzeba a potem w sytuacji krytycznej mówił do Karka: „Czuję do ciebie idiosynkrazję!”. Pan bez szyi z reguły dębiał, jedyna szara komórka poowooliii, baaardzooo pooowooolii się rozgrzewała, i zanim zadał pytanie „Ej, o czym ty do mnie rozmawiasz?”, mój kolega był już daleko. Idiosynkrazja uratowała Rysia z opresji wielokrotnie w związku z tym chciałabym niniejszym wystosować apel do społeczeństwa: „Chcesz zachować twarz, ucz się trudnych wyrazów!”.

Piosenka na dziś: Faith No More „Midlife crisis”.
Książka na dziś: Jonathan Caroll „Poza ciszą”
Trudne słowo na dziś: Idiosynkrazja –
1. wstręt, antypatia do kogoś lub czegoś;
2. nadwrażliwość organizmu człowieka na pewne czynniki (np. pokarmy, substancje chemiczne), objawiająca się m.in. wysypką, podwyższoną temperaturą. (Słownik języka polskiego).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s