Syndrom studenta.

Po pierwsze:
Odebrałam właśnie dostawę wrześniowych gazet, wśród nich „Bluszcz” i „Zwierciadło”. Ale będzie czytanie, mniam:)))
Po drugie:
Odkryłam w sobie strasznie upierdliwą wadę: odkładam wszystko na później. Oszaleć można!
Poszperałam z internecie i okazuje się, że jest nawet taka choroba, która nazywa się prokrastynacja czyli zwlekanie i oznacza „patologiczną tendencję do nieustannego przekładania pewnych czynności na później, ujawniającą się w różnych dziedzinach życia. Bywa nazywana „syndromem studenta”.
Choroby u siebie nie stwierdzam, ale jednak przekładanie na później idzie mi całkiem nieźle. Postanowiłam z tym walczyć. Będę informować o efektach.

Piosenka na dziś: Myslovitz „Acidland”
Cytat na dziś: „Co masz zrobić jutro, zrób dzisiaj”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s