Dom duchów.

Skończyłam „Dom duchów” Isabel Allende i poczytałam trochę o autorce. Podobało mi się bardzo! Po pierwsze: lubię, gdy historia ciągnie się chociaż ze 100 lat🙂. Można wtedy śledzić życie człowieka od początku do końca i nagle okazuje się, ze problemy, które mnie aktualnie gnębią zaczynają wydawać się tymczasowe a w związku z tym jakby łatwiejsze do pokonania. Ja, osobiście nabieram dystansu do wielu spraw.
Po drugie: „Dom duchów” opisuje, mam wrażenie, dosyć wiernie najnowszą historię Chile, o której niżej podpisana nie miała bladego pojęcia. Ciekawe, że nazwa tego kraju nie pada w książce ani razu, niemniej jednak postać autorki (prezydent Salvador Allende był jej wujem) oraz opisane fakty wywołują jednoznaczne konotacje. Z ciekawostek: okazuje się, że nie tylko „Polak potrafi” – w Chile, za rządów komunistów również funkcjonowali tzw. stacze, którzy wynajmowali się do stania w kolejkach. A ja myślałam, że tylko nasi tacy sprytni:)

Piosenka na dziś: Linkin Park „What I’ve done”
Książka na dziś: Stefan Wiechecki Wiech „Helena w stroju niedbałym”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s