Za jakiś czas…

Jak będę Staruszką to będę miała domek na wsi w kolorze zielonego groszku. W ogrodzie będzie trawa i kwiaty oraz wielka huśtawka, na której będę się bujać z moim mężem Staruszkiem. Będziemy sadzić marchewkę i słoneczniki oraz dużo, dużo ziół. W domu będzie kominek i kuchnia z ogromniastym stołem, żeby gościom było wygodnie. Prawie zawsze będzie świeciło słońce, poza momentami kiedy będzie padało:-) bo wtedy akurat nabierzemy ochoty z mężem Staruszkiem, żeby posiedzieć przy oknie z kubkiem gorącej herbaty doprawionej miodem i cytryną. Mmm… Ale będzie fajnie….:-)
Właśnie sobie uświadomiłam, że jak przypominam sobie dzieciństwo – szczególnie wczesne (umorusane lico, dziura na kolanie, no i obowiązkowo smark pod nosem:-)), to wtedy też zawsze świeciło słońce. No chyba, że padał deszcz, bo ja właśnie nabrałam ochoty posiedzieć w kuchni przy oknie i wąchać smakołyki, które robiła moja Mom.

Piosenka na dziś: „Enjoy the ride” Morcheeba
Książka na dziś: Hanna Bakuła „Idiotka. Miłość w NY”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s